Dlaczego suplementy?
Kto jest twórcą Medycyny Komórkowej?
Twórca Medycyny Komórkowej to Dr Matthias Rath - niemiecki lekarz i naukowiec, który dokonał przełomu w rozumieniu głównych przyczyn współczesnych chorób chronicznych, np: chorób serca, cukrzycy lub osteoporozy. Dr Rath w swoich badaniach wykazał, że większość chorób chronicznych rozwija się na skutek długotrwałego niedoboru specyficznych mikroelementów w komórkach naszego ciała. Można temu procesowi zapobiec.
Czym różni się medycyna konwencjonalna od komórkowej?
Leczenie w sposób konwencjonalny koncentruje się na funkcji organów i usuwaniu symptomów chorób, medycyna komórkowa zaś poszerza zakres opieki nad naszym zdrowiem poprzez profilaktykę. Cel medycyny komórkowej to wyeliminowanie chorób przez odnajdywanie ich źródeł na poziomie komórki. Najczęstszą przyczyną nieprawidłowej funkcji milionów komórek budujących nasz organizm, prowadzących do zmian chorobowych, są chroniczne niedobory niezbędnych składników odżywczych takich jak: witaminy, minerały, pierwiastki śladowe, aminokwasy.
Dlaczego choroba sercowo-naczyniowa jest w krajach uprzemysłowionych „zabójcą numer 1”?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta: serce i układ naczyń krwionośnych są najbardziej mechanicznie aktywnymi organami naszego ciała. Poddawane są one nieustannie stresowi ciśnienia krwi i pompującej akcji serca, w związku z tym zużywają ogromne ilości energii biologicznej. Serce i układ krążenia wymaga regularnego dopływu składników odżywczych, a szczególnie mikroelementów, bez których biologiczna energia komórkowa nie może być wytworzona. Długotrwały niedobór witamin i innych składników odżywczych prowadzi do nieprawidłowej funkcji tych komórek przyśpieszając procesy starzenia naczyń krwionośnych (arterioskleroza), stanów spazmu prowadzących do nadciśnienia tętniczego i niewydolnej pracy serca. Dzięki Medycynie Komórkowej można temu zapobiec.
Wypowiedź Dr Matthiasa Ratha:
"...Dzisiaj medycyna jest podzielona na różne dyscypliny, w zależności od organów ciała. Kardiolodzy zajmują się sercem, gastrolodzy jelitami, ortopedzi kośćmi i biodrami. To podejście nastawione na organy ignoruje fakt, że zdrowie i choroba nie są determinowane na poziomie organów, ale na poziomie milionów komórek, które budują te organy i ludzkie ciało. Jedynym i najważniejszym powodem osłabienia funkcjonowania komórek i w końcu choroby jest brak bioenergii na poziomie tych komórek. Najważniejszymi molekułami bioenergii potrzebnymi dla prawidłowego funkcjonowania komórek są biokatalizatory, małe molekuły, które przyspieszają reakcje chemiczne w komórkach. Najważniejszymi spośród tych naturalnych molekuł są witaminy, minerały, pierwiastki śladowe i pewne aminokwasy. Medycyna komórkowa jest nową gałęzią medycyny, która stosuje tę wiedzę do zapobiegania i leczenia najbardziej powszechnych współczesnych chorób. W naszym instytucie badawczym medycyny komórkowej kontynuujemy śledzenie zapotrzebowania na te mikroelementy aby zapobiegać i leczyć określone choroby, w tym chorobę sercowo ? naczyniową, nowotwory i choroby zakaźne..."
"...Widać już, że medycyna dwudziestego pierwszego wieku wykorzysta tę wiedzę na skalę globalną, w zdecydowany sposób umożliwiając ludzkości wyzwolenie się od najbardziej rozpowszechnionych współczesnych chorób, z chorobą sercowo ? naczyniową i nowotworami włącznie. Nie ma czasu do stracenia, każda osoba na Ziemi może zrozumieć tę regułę bez wykształcenia medycznego. Każdy specjalista od ochrony zdrowia, każdy polityk odpowiedzialny za zdrowie swoich wyborców powinni natychmiast zaznajomić się z tymi faktami naukowymi i stworzyć narodowe programy ochrony zdrowia uwzględniające tę wiedzę..."
Dlaczego więc suplementy?
Dzięki profilaktyce mamy wpływ na swój organizm, możemy zapobiec chorobom na
które narażony jest każdy człowiek, niezależnie od wieku i płci. Sensowna
suplementacja dostarcza naszemu ciału składników, wypłukiwanych przez
nieodpowiedni styl życia i odżywiania.
Ważna Arginina
Arginina jest
aminokwasem, który naturalnie występuje w organizmie człowieka. Niedobory
argininy prowadzą do zachwiania równowagi wewnętrznej organizmu. Właściwa
suplementacja diety przywraca odpowiedni poziom argininy, co jest istotne ze
względu na życiowe funkcje tego aminokwasu.
Arginina od lat budzi duże
zainteresowanie uczonych. Strukturę chemiczną argininy poznano w pierwszej
połowie XX wieku. W latach trzydziestych Krebs i Henseleit odkryli fundamentalne
znaczenie argininy w tzw. cyklu mocznikowym, ważnym dla usuwania toksycznego
amoniaku z organizmu ludzkiego. Dalsze badania zarówno nad argininą, jak i
możliwościami jej zastosowań w medycynie przyczyniły się do dokonywania
kolejnych odkryć ujawniających związki między argininą a układem
sercowo-naczyniowym. Arginina jest niezbędnym substratem w syntezie tlenku azotu
(NO), nazywanego w świecie nauki „cząsteczką życia”. Tlenek azotu powoduje
zwiększenie światła naczyń krwionośnych poprzez rozluźnienie ich mięśni
gładkich oraz zmniejszenie "lepkości" ścian naczyń. Wykazano również, że przewlekłe
zaburzenia metabolizmu NO mogą prowadzić do zmian miażdżycowych, nadciśnienia
tętniczego i innych schorzeń (Hampl i Herget, 2000).
„Uważa się powszechnie,
że bez tlenu człowiek nie jest w stanie żyć. Jednak bez jego dopływu serce
będzie biło przez 3–4 minuty. Ale bez zaopatrzenia w tlenek azotu serce może
uderzyć zaledwie kilkanaście razy” – powiedział w jednym z wywiadów prof.
Tadeusz Maliński z Oakland University USA, światowy autorytet w dziedzinie roli
tlenku azotu.
Odkrywcy znaczenia NO dla serca i naczyń: Robert F.
Furchgott, Luis J. Ignarro i Ferido Murado otrzymali w 1998 roku Nagrodę Nobla w
dziedzinie medycyny i fizjologii.
Gdy brakuje argininy zamiast tlenku
azotu powstaje anionorodnik ponadtlenkowy, łatwo reagujący z tlenkiem azotu i
tworzący związek zaliczany do grupy wolnych rodników, który może spowodować
znaczne uszkodzenia w obrębie naczyń krwionośnych. To jest bardzo niekorzystne –
brak argininy ogranicza ilość tlenku azotu i dodatkowo go neutralizuje! Światło
naczyń nie może się poszerzać, a działanie wolnych rodników prowadzi do
uszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych, sprzyja osadzaniu się cholesterolu
na ich ściankach. Suplementacja argininą przywraca zatem właściwy przebieg
syntezy tlenku azotu, a co za tym idzie - wspomaga profilaktykę i terapię
miażdżycy, nadciśnienia, choroby wieńcowej ale również arytmii.
Arginina pomaga też sportowcom w przyspieszeniu regeneracji powysiłkowej. U osób z
chorobą wieńcową zwieksza możliwości bezbolesnego wysiłku fizycznego.
Spore ilości argininy znajdują się np. w nasionach, zwłaszcza rozmaitych
orzechach. Jednak jak powszechnie wiadomo, spożywanie większych ilości orzechów
prowadzi zwykle do otyłości, gdyż są one wysokokaloryczne. A z upływem lat
zdolnośc pozyskiwania i produkcji argininy przez nasze organizmy maleje, należy więc
uzupełniać jej niedobory właściwymi preparatami. Ze swej strony możemy polecić znakomitą Arginine Plus.
Nieżywi lekarze nie kłamią
„Nieżywi lekarze nie kłamią” czyli co mówi o suplementacji diety Dr Joel Wolles
Dr Joel Wolles został nominowany w 1991 roku do
Nagrody Nobla.
Przedstawiamy państwu artykuł napisany na podstawie
wystąpienia Joel'a Wolles'a, które zostało zatytułowane:
"Nieżywi lekarze nie
kłamią".
Tym wszystkim, którzy urodzili się lub mieszkali przez
dłuższy czas na farmie muszę powiedzieć, że jesteście ludźmi mojego pokroju. Ja
właśnie urodziłem się i wychowałem na farmie. Moi rodzice prowadzili hodowlę
bydła rzeźnego. Jak wiecie zapewne, by móc zarobić na hodowli, należy produkować
własną żywność. W związku z tym uprawiali kukurydzę i soję.
Raz w tygodniu przyjeżdżał do nas na farmę specjalny samochód z urządzeniem, które rozdrabniało siano, kukurydzę i fasolkę. Do tego dodawaliśmy odpowiednią dawkę witamin i minerałów i dopiero taką mieszanką przez okres 6 miesięcy karmiliśmy nasze bydło, a następnie sprzedawaliśmy je do rzeźni. Ciągle zastanawiało mnie wtedy, dlaczego bydło, które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje dodatkowo witaminy i minerały, a ludzie nie. Kiedy zapytałem o to mojego ojca otrzymałem wielce naukową odpowiedź: - Nie gadaj tyle, tylko bierz się do roboty. Pytanie to jednak nie dawało mi spokoju.
Po ukończeniu szkoły średniej poszedłem
na uniwersytet i zrobiłem specjalizację dotyczącą żywienia zwierząt, a następnie
postanowiłem zostać weterynarzem. Na weterynarii otrzymałem wreszcie odpowiedź
na moje pytanie.
- To proste: rolnicy nie mają żadnych ubezpieczeń dla
zwierząt na wypadek śmierci czy chorób i nie stać ich na kosztowne leczenie i
operacje. Stosują więc niezwykle tani, prosty i skuteczny zabieg. Podają
zwierzętom odpowiednie suplementy.
Dowiedziałem się, że podając
witaminy i minerały zapobiegamy ewentualnym chorobom zwierząt
hodowlanych.
Jakiś czas po ukończeniu weterynarii zacząłem
pracować w różnych ogrodach zoologicznych na terenie USA. W ciągu 12 lat
przeprowadziłem 17,5 tysiąca sekcji zwierząt należących do różnych gatunków, a
także uczestniczyłem w sekcjach ponad 3 tysięcy ludzi żyjących wcześniej w
okolicach interesujących mnie ogrodów zoologicznych. Dzięki tym badaniom
dokonałem pewnego odkrycia i doszedłem do wniosku, że wszystkie zwierzęta i
wszyscy ludzie, którzy zmarli w naturalny sposób, zmarli na skutek braku
podstawowych składników odżywczych, jakimi są witaminy i
minerały.
Pomimo że napisałem na ten temat wiele rozpraw naukowych oraz
książkę, referowałem ten temat na wielu spotkaniach, to nie mogłem wzbudzić
należnego zainteresowania i właściwych w tym względzie reakcji. W latach 50 nikt
nie ekscytował się sprawami wyżywienia.
Zrozumiałem wtedy, że powinienem zostać
lekarzem, aby wiedzę uzyskaną w trakcie leczenia zwierząt móc wykorzystać do
właściwego leczenia ludzi. Ukończyłem więc studia medyczne i przystąpiłem do
pracy jako lekarz. Pracowałem w tym zawodzie przez 12 lat. Dzisiaj chcę państwu
opowiedzieć, w jaki sposób stosowałem prawidłowe żywienie w leczeniu pacjentów,
a przede wszystkim w zapobieganiu chorobom.
Jeśli z moich informacji
skorzystacie choćby tylko w 10%, unikniecie mnóstwa problemów, zaoszczędzicie
bólu i pieniędzy, związanych z chorobami i ich leczeniem. Będziecie mogli
korzystać z życiowego potencjału przez długie lata, ciesząc się dobrym
zdrowiem i kondycją.
Genetyczny potencjał życia człowieka wynosi 120
do 140 lat. Aktualnie mamy do czynienia z pięcioma takimi grupami, gdzie średnia
życia wynosi 120-140 lat. Jedną z nich są narody Tybetu i zachodnich Chin, inni
żyją w Pakistanie, Gruzji i Azerbejdżanie.
W 1973 r. Nationale Geografic
poświęcił cały numer pisma długowiecznym. Jest ich około 35, w tym dwanaścioro z
Azerbejdżanu. Mieszka tam m.in. 136-letnia kobieta. Na zdjęciu siedzi z wielkim
kubańskim cygarem i szklanką wódki, wokół niej tańczą dzieci, które mają 110-120
lat.
W południowym Peru, nad jeziorem Titikaka, żyje
plemię indiańskie o takiej samej nazwie.
Średnia długość życia członków
plemienia wynosi 120-140 lat.
W maju 1995 roku najstarszą osobą w USA była
Margaret Smyth, która zmarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną jej
śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli brak odpowiednich składników w
dostarczanym organizmowi pokarmie, a szczególnie dotkliwy niedobór wapnia.
Doprowadziło to do osłabienia kości i w rezultacie złamania nogi. Wywiązały się
inne choroby.
W listopadzie 1993 roku wyszła na powierzchnię grupa ludzi, która spędziła dwa lata pod ziemią w odpowiednio przygotowanych warunkach sanitarnych. Dotyczyło to tlenu, oświetlenia i pożywienia. Następnie trzy małżeństwa biorące udział w eksperymencie zostały poddane wszelkim możliwym badaniom. Były one przeprowadzane na uniwersytecie w Kalifornii. Badania wykazały, że gdyby nadal odżywiali się w ten sam zaplanowany sposób i przebywali nadal w tak zdrowym środowisku, mogliby dożyć 160 lat.
Obecnie średnia długość życia Amerykanów wynosi
75,5 roku, w tym lekarzy tylko 57 lat.
Wniosek jest prosty, że jeśli ktoś
chce żyć przeciętnie 20 lat dłużej niech podaruje sobie studia medyczne i zawód
lekarza. Jeśli chcecie dożyć 120-140 lat musicie zrobić tylko dwie podstawowe
rzeczy:>
Po pierwsze:
chronić się przed wypadkiem,
nadmiernym piciem i paleniem, przed rosyjską ruletką i przed lekarzami. Jak
zauważyliście, do tej wielkiej grupy niebezpiecznych rzeczy zaliczam również
wizyty u lekarzy.
To bardzo mocne oświadczenie pragnę podeprzeć raportem ze
stycznia 1993 roku, wystosowanym przez grupę ludzi, w którym ogłoszono wyniki
specjalnych badań prowadzonych przez trzy lata w szpitalach amerykańskich.
Dotyczyły one przyczyn zgonów pacjentów. Pozwolę sobie zacytować fragment tego
raportu:
- 300 tysięcy ludzi rocznie było mordowanych w szpitalach
amerykańskich z powodu źle wykonywanej pracy lekarzy.
Raport nie twierdzi, że
zgony były przypadkowe, że ktoś się gdzieś przewrócił, udusił itp. Nie twierdzi,
że były one wynikiem zaniedbania warunków bezpieczeństwa. Podaje jednoznacznie:
- Było mordowanych. Jeśli Amerykanie używają słowa mordowani, to rozumieją to
dosłownie. W tym są np. przypadki, kiedy lekarz pomylił przecinki, umieścił
niewłaściwą datę ważności lekarstwa lub w ogóle zaordynował złe lekarstwo, czy
postawił złą diagnozę itp.
Raport oświadcza jednoznacznie - 300 tysięcy
ludzi zostało zamordowanych. Jeśli porównamy to z liczbą tych, którzy zginęli w
czasie wojny wietnamskiej, gdzie strzelano, bombardowano, używano napalmu,
liczba będzie przerażać jeszcze bardziej.
W ciągu 10 lat wojny w Wietnamie
zginęło 56 tysięcy ludzi, czyli rocznie przeciętnie 5600. I wtedy tysiące ludzi
demonstrowało przeciwko wojnie. Dziś 300 tysięcy jest mordowanych, jak orzeka
raport i przyjmujemy to jako coś normalnego. Nikt nie protestuje, nikt nie
urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł, nie taszczy transparentów z
napisami: - Boże chroń nas przed lekarzami i współczesną medycyna.
Drugą sprawą jest robienie rzeczy pozytywnych.
Zaliczam do nich przede wszystkim dostarczanie organizmowi odpowiednie
suplementy diety czyli odpowiednie witaminy i minerały
.
Nasz organizm potrzebuje dziennie 90 składników odżywczych, których powinno dostarczać mu pożywienie. Jest to 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do różnego typu chorób.
Nie wszystkie z nich żywność dostarcza
organizmowi w optymalnych ilościach.
Sprawą prawidłowego odżywiania nie
interesują się lekarze zajęci leczeniem chorób wywołanych często niedoborem
witamin i minerałów. Na co dzień zajmują się tym reklamy w środkach
masowego przekazu, które najczęściej karmią nas zwykłym śmieciem lub wręcz
truciznami.
6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł zatytułowany Potęga witamin. Przedstawione zostały w nim najnowsze badania naukowe, które wskazują na potężny wpływ witamin, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom serca, nowotworom oraz szybkiemu starzeniu się. Temu problemowi poświęcono sześć stron.
Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i firm ubezpieczeniowych. Bierzcie przy tym pod uwagę, że z tych pieniędzy ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz wszystkie do prywatnych kieszeni. Owszem, władzę każdego kraju wydają duże pieniądze na badania medyczne, ale pochodzą one z budżetu, który zasilany jest przecież waszymi podatkami. Rząd amerykański wydaje obecnie około 1,3 tryliona dolarów rocznie na badania zdrowotne . Przy okazji chcemy wam uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu medycznego używali w stosunku do zwierząt, to jeden hamburger kosztowałby 250 dolarów.
Poprzez system ubezpieczeń medycznych bardzo wielu agentów ubezpieczeniowych i lekarzy stało się ludźmi bogatymi.
To jest dług, który oni powinni kiedyś nam spłacić. Powinni może zrobić to, co producenci samochodów robią w stosunku do właścicieli samochodów i samych aut. Zdarzało się kilkakrotnie, że firmy samochodowe ściągały z całego kraju sprzedaną partię aut, gdyż odkryto w nich poważną usterkę. Tak było np. z Fiatem, który kilka lat temu umożliwił pełną przebudowę, naprawę lub zwrot samochodów Punto, bowiem wypuszczono je z istotną wadą.
Tu zabija się 300 tysięcy ludzi rocznie i nie
słyszymy nawet słowa: - Przepraszam.
Wielu lekarzy powinno wezwać swoich
pacjentów i naprawić to, co zepsuli.
W zasadzie powinni wezwać tych, których
leczyli z wrzodów żołądka.
Prawdopodobnie wszyscy albo prawie wszyscy
ludzie, w tym również lekarze, twierdzą. że głównym powodem chorób wrzodowych
jest stres. Weterynarze już 50 lat temu wiedzieli, że wrzody są wywołane
bakterią znaną dobrze specjalistom. Rolników nie stać na kosztowne leczenie
zwierząt hodowlanych, kosztowne operacje i dlatego bydło i trzodę leczą, chronią
zupełnie inaczej, a przy tym znacznie taniej i skuteczniej.
Weterynarze już
dawno wiedzieli, że wrzody żołądka są leczone szczątkowymi ilościami
minerałów, z dodatkiem odpowiedniego antybiotyku. Takie lekarstwo jest
bardzo skuteczne. Leczenie wrzodów żołądka świni kosztuje dzięki temu 5 dolarów,
a nie setki czy tysiące, jak w przypadku ludzi.
Jedną z chorób powodujących dużą liczbę zgonów
u ludzi jest obecnie rak.
Łącznie z rachunkiem za leczenie lekarze powinni
dawać wam kopię artykułów na temat nowotworów.
Pewien dwukrotny laureat
Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny twierdzi, że jeśli chcemy zapobiegać
powstawaniu raka, oraz go leczyć musimy przyjmować 10 000 mg witaminy C
dziennie. Noblista ma dzisiaj 94 lata, cieszy się dobrym zdrowiem i
świetną kondycją. Pracuje po 14 godzin dziennie na uczelni w San Francisco i na
swojej farmie. Lekarze, którzy wyśmiewali się kiedyś z diagnozy noblisty, zmarli
35 lat temu. Komu będziesz wierzyć? Tym, którzy umarli? Wybór należy do
ciebie.
Obiektem badań NCI i uniwersytetu harwardzkiego
były rejony Chin, w których odnotowano szczególną zachorowalność na nowotwory.
Do badań przystąpiło 29 tysięcy ludzi. Podawano im przez pięć lat różnego typu
witaminy i minerały sprawdzając wpływ tych suplementów na stan ich
zdrowia .
Pacjentom tym podawano dawki dwa razy większe niż są
przewidziane dziennie dla człowieka. W grupie, która zażywała witaminy E,
C i beta karoten aż 13% ludzi uciekło ze szponów raka.
Jeśli chodzi o typ
raka, który powodował największą śmiertelność w tej prowincji, czyli rak
żołądka, poprawa była jeszcze większa, bo aż 21 % tych, którzy mieli umrzeć -
żyło.
Są to bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę, że w tej dziedzinie za
satysfakcjonującą uważa się 0,5% poprawę.
Każdy lekarz, moim zdaniem,
powinien wysłać do swojego pacjenta kopię wyników tych badań.
Obecnie prawie co druga osoba w wieku powyżej
70 lat choruje na chorobę Alzheimera.
Weterynarze i rolnicy już 50 lat temu
wiedzieli jak chronić przed nią zwierzęta. Wystarczy podać witaminę E, by
przeciwdziałać chorobie.
W sierpniu 1992 roku uniwersytet w San Diego
opublikował artykuł, w którym podkreśla między innymi, że witamina E
zmniejsza zaniki pamięci. Zadajmy sobie wobec tego pytanie: - Czy mamy leczyć
się u weterynarzy?
Lekarze przyjmujący pacjentów z kamieniami
nerkowymi w pierwszej kolejności zalecają ograniczenie spożycia mleka i jego
przetworów, czyli zmniejszają dostarczaną organizmowi dawkę wapnia. W swej
głupocie i naiwności sądzą, że kamienie nerkowe to odkładający się wapń
pochodzący z pożywienia. Wobec braku innych możliwości nasz organizm pobiera ten
składnik z kości, które rzeszotowieją. Kamienie nerkowe i tak powstaną, a
dodatkowo mamy problemy z kośćcem.
Już lata temu wiedziano, że aby zapobiec
kamicy nerkowej u zwierząt należy podawać im zwiększoną ilość wapnia i magnezu.
Krowy i owce przy kamieniach nerkowych po prostu zdychają, a my zwijamy się z
bólu.
Jakieś 5 lat temu postanowiłem zbierać wyniki sekcji zwłok lekarzy i prawników. Przyjrzyjmy się temu. Przeciętna długość życia lekarzy wynosi 57 lat, podczas gdy przeciętnego Amerykanina wynosi 75,5 roku. Właśnie ta grupa krótko żyjących ludzi uczy nas, co wolno, a czego nie wolno. Jednocześnie obok nas ludzie dożywają 120-140 lat, a my ich nie zauważamy i nie pytamy o receptę na długowieczność. Kto powinien być dla ciebie autorytetem: - Krótko żyjący lekarz, czy 140-latek cieszący się dobrym zdrowiem i kondycją?
Wiele chorób i zaburzeń w pracy organizmu
spowodowanych jest niedoborem miedzi np. siwienie włosów, powstawanie
zmarszczek, obwisła skóra, rozszerzenie żył, które prowadzi do zgonu.
W
wielu przypadkach można rozwiązać czasowo te problemy idąc na operację
plastyczną, ale czy nie tańsze i bezpieczniejsze będzie, gdy będziemy zażywać
suplementy diety zawierające właśnie miedź.
Warto zadbać o swoje serce, którego wymiana
kosztuje około 750 tysięcy dolarów.
Jeżeli go nie zabezpieczysz, może czekać
cię przygoda za cenę życia.
Jeśli zobaczycie u siebie tzw. kwitnienie
paznokci lub plamy na skórze to otrzymaliście sygnał, że wasz organizm
potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale zaaplikujcie sobie jego
dodatkową dawkę, po 3-4 miesiącach plamy znikną i oddalicie od siebie groźbę
zawału.
Przyczyną zwiększonego poziomu cukru we krwi
jest niedobór wanadu i chromu. Kiedy te braki pogłębiają się, mamy ogromne
szanse zachorować na cukrzycę.
Oznaką braku cynku jest łysienie. Jeżeli w
porę nie zareagujemy, to oprócz utraty włosów czekają nas problemy ze słuchem,
utrata poczucia zapachu i smaku.
Aby dostarczyć organizmowi potrzebne
składniki musielibyśmy spożywać w wielkich ilościach żywność z odpowiednio
czystych ekologicznie plantacji . Byłoby to prawdopodobnie kilka kilogramów
mieszanki składającej się z 15-20 różnych roślin, owoców, produktów zbożowych i
białka.
Jeśli twoje życie ma dla ciebie taką wartość jak moje dla mnie, to powinieneś się upewnić, czy pobierasz z pożywienia to wszystko, co jest potrzebne twojemu organizmowi. Jeżeli okaże się inaczej, czym prędzej należy uzupełnić dietę w suplementy diety czyli witaminy i minerały .
Jeśli chodzi o minerały sytuacja jest wręcz dramatyczna. Witaminy są wytwarzane przez rośliny, minerały - niestety, nie. Pobierane są one przez rośliny z gleby i wody. Bardzo często jednak ich tam nie ma, bowiem gleby są wyjałowione, zanieczyszczone ołowiem, innymi metalami ciężkimi i radioaktywnymi.
W 1936 roku Senat amerykański na II sesji 74 Kongresu wydał dokument nr 264 stwierdzający, że ziemia w USA jest bardzo uboga, wręcz pozbawiona minerałów. Tak, niestety, dzieje się na całym świecie. Czy sytuacja od 1936 roku poprawiła się? Raczej nie. Wręcz przeciwnie.
Podczas sztucznego nawożenia dostarczamy glebie tylko trzy podstawowe składniki: nitrogen, fosfor i potas. Są one potrzebne do wzrostu roślin, co jest ważne szczególnie dla rolników, bo nie zarabia on na zawartości witamin w swoich plonach, lecz na ich ilości. Wystarczy 5-10 lat aby przy braku odpowiedniego nawożenia całkowicie wyjałowić glebę ze wszystkich znajdujących się tam składników. Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników a dostarcza tylko trzy, to bilans jest całkowicie zachwiany. Musimy zatem uzupełniać nasze pożywienie przez witaminy i minerały spożywane w innej postaci, a więc suplementy diety .
Dawniej dieta ludzka bazowała tylko na płodach
ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami. Robiła to natura. Ludzie żyli
wśród wielkich rzek, nawadniali swe pola wodami spływającymi z gór. Starożytni
modlili się nie tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu gleba była
wzbogacana minerałami .
W dalszej części pragnę państwu uświadomić
jakie spustoszenie w organizmie powoduje niedobór minerałów.
Brak wapnia może spowodować, czy choćby mieć
wpływ na powstawanie aż 140 chorób.
Jedną z nich jest reumatyzm. Jest on na
10 miejscu w USA wśród chorób powodujących śmierć. W bardzo ciężkich przypadkach
pacjentom wymienia się stawy. Zabieg ten kosztuje około 35 tysięcy dolarów.
Ludzie boją się śmierci, więc za leczenie gotowi są płacić ogromne sumy. A
przecież wystarczy dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę łatwo przyswajalnego
wapnia w tabletkach.
Zwierzęta nie chorują na reumatyzm. Dlaczego?
Bo farmer nie ma 35 tysięcy dolarów, aby zapłacić za operację jednego kolana
krowy.
Rolnik nie dopuści do reumatyzmu u swoich zwierząt, ponieważ daje im
codziennie wapń. To go kosztuje parę groszy.
Również wszelkie bóle
kręgosłupa w 90% spowodowane są brakiem wapnia w organizmie.
Lekarze
przepisują wtedy środki przeciwbólowe, które łagodzą cierpienie, ale nie leczą
przyczyny.
Wyobraź sobie taką sytuację: źle dokręciłeś korek wlewu oleju w swoim samochodzie. W czasie jazdy cały olej został wychlapany, a w aucie zapaliła się czerwona lampka. Ponieważ światełko po pewnym czasie zaczyna cię denerwować, więc odcinasz kabelek doprowadzający światło tej lampki. Jak daleko w ten sposób dojedziesz? Czy nie przypomina ci to sytuacji z tabletkami przeciwbólowymi?
Inną niebezpieczną chorobą, mającą przyczynę w
braku wapnia, jest wysokie ciśnienie.
Pierwszą rzeczą, którą zaleci lekarz,
jest wyeliminowanie soli. A co w takich wypadkach robią farmerzy hodujący bydło
i leśnicy? Zawieszają w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby farmer tego nie
zrobił, to nie wypłaciłby się weterynarzowi.
Z badań nad grupą 5 tysięcy
nadciśnieniowców, którym na okres 20 lat wyeliminowano z diety sól wynika, że u
99,7% badanych nie miało to wpływu na zmianę ciśnienia. Ciągła obawa
przedawkowania soli wywołuje stres. który znacznie bardziej podwyższa ciśnienie
niż mogłaby to uczynić właśnie sól.
Drugiej grupie, 5 tysięcy
nadciśnieniowców, podawano przez 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia i w tym
czasie u 86% badanych ciśnienie spadło i uregulowało się. Czy komukolwiek z was
lekarz przysłał sprostowanie dotyczące zalecenia w sprawie diety? Czy
naprawił swój błąd? Czy zalecił zażywanie soli?
Następną chorobą, uwarunkowaną brakiem wapnia jest insania. Objawia się ona tym, że człowiek wstaje bardziej zmęczony, niż gdy kładł się spać. Lekarze tradycyjnie przepisują wtedy pigułki nasenne, aby zapewnić mocny, głęboki sen. Około 10 tysięcy ludzi umiera rocznie na skutek przedawkowania środków nasennych.
Także nocne skurcze mięśni, problemy
kobiet w czasie miesiączki, bóle w dolnej części kręgosłupa, na które uskarża
się 80% Amerykanów, to skutek niedoboru wapnia.
Jeśli przeanalizujemy choćby
te wyżej wymienione choroby stwierdzimy, że do ich leczenia potrzebujemy około
15 specjalistów. Ludzie wydają rocznie od 25 do 250 tysięcy dolarów na leczenie,
zabiegi i operacje, gdy w większości przypadków można by tego uniknąć stosując
odpowiednią dietę bogatą w witaminy i minerały .
Cukrzyca jest w USA chorobą nr 3 jeśli
chodzi o przyczynę zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i
niedomagań, jak ślepota, czy problemy wątrobowe, łącznie z koniecznością
transplantacji tego organu. Cukrzycy znacznie krócej żyją.
W 1975 roku
dowiedziono, że chrom i wanad, występujące jako minerały śladowe,
zapobiegają i leczą cukrzycę.
W czerwcu 1959 roku miesięcznik Nationale
Help przedstawił światu te dwa wyżej wymienione minerały. Ze
szczegółowych badań Uniwersytetu Medycznego w Vancouver wynika, że w dużym
stopniu mogą one zastąpić insulinę. Oczywiście, cukrzycy nie mogą całkowicie jej
odrzucić, trwa to stopniowo od 4 do 6 miesięcy. Pozytywne skutki oddziaływania
tych minerałów odnotowano u tysięcy ludzi cierpiących na cukrzycę.
Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedy zapyta się firmę produkującą karmę dla
zwierząt, jakie są w jedzeniu suplementy, to okaże się, że jest tam ponad
40 składników odżywczych, bogatych w witaminy i minerały. W jedzeniu
przygotowywanym dla szczurów jest 28 takich składników bogatych w witaminy i
minerały .
Zakładam się z każdym z Was, że nie znajdziecie dziś formuły, jeśli chodzi o zestawy spożywcze dla dzieci, które zawierałaby więcej niż potrzeba ważne dla organizmu suplementy. To wręcz kryminał.
Chcę wam jeszcze opowiedzieć o bardzo ciekawym zdarzeniu. Otóż kiedyś, wykładając na uniwersytecie w stanie Michigan, poznałem człowieka, który jest właścicielem przenośnej ubikacji. Opowiedział, co w nich znajduje wśród nie strawionych przez ludzki żołądek resztek. Zawartość pojemnika przenośnej toalety, zanim zostanie wpuszczona do kanału przechodzi przez filtry, na których zatrzymują się rzucane przez dzieci do muszli kamienie oraz wszelkie nie rozpuszczone sokami żołądkowymi substancje. Mój rozmówca zaprowadził mnie do swojego warsztatu i pokazał stertę czegoś, co nazwał witaminy i minerały . Zapytałem go skąd on to wie, że to witaminy i minerały . Odpowiedział, że na tym jest przecież napisane np. multiwitamina.
Wiele firm produkuje witaminy i minerały
, które źle rozpuszczają się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym.
Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Fe Acide, czyli po prostu
rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i nie
obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej polizać jakiś
zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza jest Fumaran Żelaza.
Podobnym przykładem jest Calcium, czyli wapń, który bardzo tanio możemy
kupić w każdej aptece. Jest to źle przyswajalna forma wapnia.
Prawidłową
formą jest Calcium Magnesium, czyli wapń z zawartością magnezu, który wpływa na
prawidłową przyswajalność potrzebnego składnika.
Ktoś może uważać, że te składniki są
dostępne w sposób naturalny. Są przynajmniej cztery powody, dla których nie
możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z pożywienia:
-
Musielibyśmy spożywać bardzo duże ilości warzyw i owoców, produktów zbożowych i
białka, przy założeniu, że zawierają one właściwe ilości suplementów.
Kupowane w sklepach produkty są bardzo ubogie w składniki mineralne, a
wręcz pozbawione ich, na co wpływa wiele czynników, m.in.:
- Transport i
przechowywanie. Produkty spożywcze często pokonują daleką drogę między
producentem, a Twoim stołem. Podczas tej podróży mogą utracić po części zawarte
w nich witaminy i minerały .
- Mycie i gotowanie. Wiele
witamin rozpuszczalnych w wodzie jest wrażliwych na działanie wysokiej
temperatury, kwasów i związków alkalicznych. Na przykład brokuły mogą utracić
40% witaminy C podczas pierwszych 10 minut gotowania.
- Przetwarzanie.
Ceną, jaką płaci nasz organizm za wygodę korzystania z przetworzonej żywności
jest gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej
witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż traci niejednokrotnie do 90%
zawartych witamin. Produkty mogą być skażone substancjami rakotwórczymi,
co w dobie tak dużego zanieczyszczenia jest wręcz oczywiste. Sklepy ze zdrową
żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe produkty, zdarza się, że są one
niewiadomego pochodzenia.
Witaminy i minerały to nie antybiotyk,
który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a potem przestajesz. Jeśli
chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale.
Twoja suplementacja diety kończy się, gdy kończy się zapotrzebowanie
Twego organizmu na tlen. Jeśli twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój
organizm, dostarczając mu potrzebnych składników produkowanych przez najlepsze,
sprawdzone firmy.
Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne,
niesyntetyczne suplementy diety . Niech cię nie zwiedzie napis na
opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w 100% naturalny, bo w
USA, Kanadzie i wielu innych państwach prawo nie zabrania umieszczania takich
napisów, jeśli tylko jeden składnik jest naturalny. Zdarza się również, że
główne składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je
połączyć w tabletkę używa się chemicznego lepiszcza, które w dużym stopniu
dyskwalifikuje dany produkt jako naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami
chemicznymi, dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na to
uwagę kupując, a następnie zażywając takie suplementy diety .
Należy też sprawdzić, czy dana firma posiada własne plantacje, gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób prowadzone są uprawy. Firmy, które swoje suplementy diety produkują z roślin, warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają kontroli nad procesem produkcji.
Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku odpowiednich witamin i minerałów , dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec. Dobre suplementy diety , witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie.
Chciałbym wam na zakończenie powiedzieć coś, moim zdaniem, bardzo ważnego: Jeżeli Twój lekarz uważa, że dodatkowe suplementy diety - witaminy i minerały nie są Ci potrzebne, lub że znajdziesz je w codziennym pożywieniu, szybko zmień lekarza. Im szybciej tego dokonasz, tym większą masz szansę cieszyć się długim życiem w zdrowiu i dobrej kondycji.
Czego z całego serca wszystkim życzę.
Dr
Joel Wolles




